Alzheimer: wyrok czy opcja? Co naprawdę mówią najnowsze badania
Dr Marcin Korecki relacjonuje nowe doniesienia o demencji: dlaczego płytki amyloidu mogą być skutkiem, a nie przyczyną. Materiał edukacyjny pp.tv.
Każdy, kto prowadzi firmę, zna ten moment. Coś się spisuje na straty. Klient, który nie zapłaci. Projekt, który nie wypalił. Czasem to trafna decyzja. Czasem okazuje się, że problem dało się odwrócić, tylko nikt nie pochylił się nad nim dłużej. Dr Marcin Korecki, lekarz z ponad czterdziestoletnią praktyką w Polsce i w Niemczech, otwiera nowy odcinek „Naszej Przyszłości” tematem, który przez dekady był synonimem sprawy przegranej. Demencją i chorobą Alzheimera.
Wyrok, w którego cieniu wyrośliśmy
Lęk przed demencją to jeden z koszmarów rozwiniętych społeczeństw. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat rośliśmy w jego cieniu. O Alzheimerze mówiło się jak o wyroku dla szerokich mas. Koszmar postępujący z wiekiem, na który medycyna nie miała ani odpowiedzi, ani remedium. Można było najwyżej spowolnić przebieg i technikami psychologicznymi utrzymać człowieka w miarę samodzielnego na poziomie własnego mieszkania.
A potem, jak relacjonuje dr Korecki, pojawiło się kilka doniesień naukowych, które akcentują coś zupełnie innego.
"W chwili obecnej pojawiło się kilka doniesień naukowych, które mocno akcentują, że demencja jest w zasadzie opcją."dr Marcin Korecki
To ostrożne zdanie, nie obietnica. Ale w medycynie różnica między „wyrokiem” a „opcją” jest ogromna. Podobnie jak w firmie różnica między „to nie do uratowania” a „to wymaga innego podejścia”.
Skutek pomylony z przyczyną
Przez ostatnie dekady medycyna zakładała, że płytki amyloidu, charakterystyczne złogi w mózgu, są przyczyną choroby. Na tym założeniu oparto miliardy wydane na badania i leki. Część naukowców prowadzących protokoły od lat zaczęła jednak mieć wątpliwość, która zmienia wszystko. Czy aby nie mylimy skutku z przyczyną?
To nie akademicka subtelność. Kiedy leczysz skutek, a nie przyczynę, możesz się bardzo starać i nie ruszyć problemu z miejsca. Przedsiębiorca zna to doskonale. Można latami dokładać do działu, który tylko maskuje wadę gdzie indziej.
Genialny mechanizm obronny
Dr Bredesen już w 2005 roku zwracał uwagę, że płytki amyloidu mogą być naturalną reakcją obronną organizmu. Reakcją na drobnoustroje, które przeniknęły barierę krew–mózg. Bakterie, mykotoksyny, wirusy, drobne pasożyty. Gdyby zostały bez kontroli, mogłyby trwale uszkodzić centralny układ nerwowy. Organizm w swoim geniuszu otacza je czymś w rodzaju ochronnego kokonu. Z takim rozwiązaniem, jak mówi doktor, da się żyć.
W tym ujęciu płytka nie jest sprawcą. To ślad po obronie. A skoro tak, pytanie brzmi zupełnie inaczej. Nie „jak usunąć złogi”, tylko „co je wywołało i czy da się to wyciszyć”.
Dlaczego nauka tak długo tego nie widziała
Dlaczego to trwało tak długo? Dr Korecki wraca do zjawiska, o którym mówił w poprzednim odcinku. Do refleksu Semmelweisa. Nauka chętnie trzyma się swoich konserwatywnych poglądów. Układ limfatyczny w obrębie mózgu, droga którą mózg pozbywa się odpadów, został odkryty stosunkowo późno. Wcześniej nikt nie zastanawiał się, jak wyprowadzić złogi z mózgu, skoro zakładano, że taki system w ogóle tam nie istnieje.
W firmie działa to samo. Najdroższe błędy to nie te, których nie umiemy naprawić. To te, których przez lata nie chcemy zobaczyć.
Ostrożność zamiast cudownej kuracji
Tu potrzebna jest uczciwość, którą doktor utrzymuje przez cały odcinek. To nie ogłoszenie, że Alzheimer należy do przeszłości. Demencja o podłożu organicznym, związana z degeneracją drobnych naczyń, gdzie substancje odżywcze nie dopływają, a produkty przemiany nie mogą być odprowadzone, to inna i cięższa historia.
Ostrożności wymaga też sama detoksykacja. Modna, a w praktyce trudna. Uwalnianie toksyn zależy od ogólnego stanu organizmu. Robione zbyt gwałtownie, bez drożnej drogi odprowadzenia, bywa groźne. Doktor przywołuje badania dr. Klinghardta nad boreliozą. To nie majsterkowanie na własną rękę.
I jeszcze jedno, całkiem praktyczne. Nie każda mgła mózgowa zapowiada demencję. Brain fog bywa po prostu skutkiem chronicznego zmęczenia i zbyt małego nawodnienia. Samo uzupełnienie płynów potrafi poprawić stan w czterdziestu do pięćdziesięciu procent przypadków.
Poznaj samego siebie
Wspólny mianownik odcinka to nie żadna pojedyncza kuracja. To zmiana perspektywy. Dr Korecki przypomina hasło z World Government Summit w Dubaju, „jedno remedium dla wszystkich”, i od razu je odwraca. Miejsce tej idei zajmuje zdrowie spersonalizowane. Bredesen w swoich protokołach dobierał nawet dietę pod konkretny przypadek. Jego zespół pracował na diecie ketoflex, w dwóch trzecich ketonowej. Bo, jak podsumowuje doktor starą maksymą Sokratesa, gnothi seauton. Poznaj samego siebie.
Dla przedsiębiorcy to brzmi znajomo. Nie ma jednej strategii dla każdej firmy. Jest twoja sytuacja, twoje liczby i decyzja podjęta na ich podstawie. Ze zdrowiem jest tak samo. Zaczyna się od tego, że w ogóle wiesz, gdzie stoisz.
Zacznij od tego, gdzie naprawdę jesteś
CEO nie zarządza firmą bez danych. Ze swoim zdrowiem tym bardziej. Na start nie potrzebujesz drogiej diagnostyki. Potrzebujesz punktu odniesienia. Gdzie jesteś dziś, co ciągnie w dół, co już pracuje na twoją korzyść.
Cały odcinek „Czy Alzheimer NIE jest nieuleczalny?!” obejrzysz na kanale pp.tv, w serii „Nasza Przyszłość”. Program prowadzi dr Marcin Korecki.
Materiał edukacyjny. Ten wpis relacjonuje treść odcinka i przywoływane w nim doniesienia naukowe (m.in. prace dr. Bredesena). Nie jest poradą medyczną, nie stawia diagnozy ani nie zastępuje konsultacji z lekarzem. Choroba Alzheimera i demencja wymagają opieki specjalisty. Żadnych protokołów, diet ani „technik wyprowadzających” nie należy wdrażać na własną rękę.
Ten temat rozwinęliśmy na bazie rozmowy w programie Nasza Przyszłość — prowadzonym przez Marcina Koreckiego na pp.tv, który odpowiada za całą produkcję i logistykę nagrań. Odcinek: „Czy Alzheimer NIE jest nieuleczalny?! Naukowcy odkryli coś przełomowego".
Obejrzyj pełne nagranie